Co mówi prawo o wspólnym pozwie o rozwód bez orzekania o winie?
W praktyce, mówiąc o wspólnym pozwie o rozwód bez orzekania o winie, klienci kancelarii adwokackich i radcowskich zwykle posługują się skrótem myślowym. Warto zatem wyjaśnić, co mówi na ten temat k.p.c. i k.r.o.
Z punktu widzenia prawa procesowego, powód i pozwany nie mogą złożyć wspólnie pozwu, w którym zawarte będą ich zgodne żądania. Dotyczy to nie tylko prawa małżeńskiego, lecz także np. prawa umów czy prawa spółek. W rzeczywistości chodzić może albo o uznanie żądań pozwu (w całości bądź jedynie w części), albo o przychylenie się przez stronę pozwaną do propozycji powoda, by sąd rozwodowy zaniechał orzekania co do winy.
Odstąpienie od orzekania o winie przyspiesza proces
Odstąpienie od orzekania o winie, podobnie jak uznanie żądań powoda przez stronę pozwaną, zwykle przyczynia się do przyspieszenia procesu. Dzięki temu udaje się zapobiec eskalacji konfliktu, chroniąc przy tym dobro dziecka i całej rodziny. Pamiętaj jednak, że sąd ma zasadniczo obowiązek zbadania, czy i kto ponosi winę za rozpad małżeństwa, a także orzeczenia co do winy z urzędu. By zaniechał orzekania w tym zakresie, konieczne jest złożenie zgodnego wniosku powoda i pozwanego. Mówi o tym jasno art. 57 § 2 k.r.o. Taki (i tylko taki) wniosek wiąże sąd (uchwała SN z 2 lipca 1985 r., III CZP 39/85).
W związku z tym, że niektórzy małżonkowie chcą, np. w odpowiedzi na pozew, „wziąć winę na siebie”, czyli zwrócić się do sądu, by orzekł, że to oni ponoszą wyłączną winę rozkładu pożycia, trzeba podkreślić, że sąd nie jest związany tego rodzaju wnioskiem strony (wyrok SN z 27 marca 2000 r., III CKN 652/98). Dotyczy to także sytuacji, gdy druga strona aprobuje takie oświadczenie. Nie wynika z tego jednak, że ocena przez skład orzekający poszczególnych dowodów nie będzie przemawiać za przypisaniem winy – także wyłącznej – stronie, która chciała „wziąć ją na siebie”. Zaniechanie orzekania o winie, gdy wniosku z art. 57 § 2 k.r.o. brak, podobnie jak orzekanie o niej mimo zgodnego wniosku powoda i pozwanego, trzeba uznać za rażące naruszenie prawa, uzasadniające wniesienie apelacji (zob. wyrok SN z 25 maja 1971 r., III CRN 105/71).
Źródło: https://adwokatdrejewicz.pl/